Blog
Sowiniec
Sowiniec
Sowiniec filozof, nauczyciel akademicki
277 obserwujących 3203 notki 4278603 odsłony
Sowiniec, 24 marca 2017 r.

Polacy rządzą w Alpach

420 30 0 A A A

            

              Wróciłem z kolejnego narciarskiego tygodnia w Alpach, tym razem spędzonego przy znakomitej pogodzie w uroczej dolinie Aosty.
        

              Nie o urokach białego szaleństwa chcę jednak pisać, ponieważ truizmem byłoby informowanie PT Czytelników o perfekcyjnie przygotowanych trasach, funkcjonujących bez zarzutu wyciągach, czy też świetnie pomyślanej oraz tak samo działającej infrastrukturze idealnie służącej miłośnikom dwóch i jednej deski.

      
            Tym, co już od kilkunastu lat zwraca moją uwagę i napawa mnie patriotyczną dumą jest zachowanie ogromnej rzeszy polskich narciarzy oraz snowboardzistów, którzy nie tylko należą do najlepiej jeżdżących grup narodowych, ale także całkiem swobodnie, z dużym luzem korzystają z różnorakich atrakcji w przerwach między szusami oraz w ramach apres-ski.

  
             Stanowimy na alpejskich stokach poważną grupę i nie jesteśmy już ubogimi krewnymi Francuzów, Niemców, Austriaków, Włochów, Brytyjczyków, czy Skandynawów. Na tarasach restauracji i na leżakach relaksuje się w słoneczne dni wielu naszych rodaków zamawiających niedostępne dawniej dla ich portfeli potrawy oraz racząc się - co ważne: z umiarem - napojami alkoholowymi. Widać, że nie mają problemów ze spełnianiem gastronomicznych zachcianek, podobnie zresztą jak z zamawianiem wina do kolacji w hotelowych restauracjach i modnych drinków w barach lub pubach, umiejąc jednak zachować powściągliwość oraz kulturę w tej sferze.

  
          Także umiejętności narciarskie Polaków budzą respekt innych nacji. Jeździmy stylowo, dynamicznie, z polotem, a sprzętem i ubiorem nie odbiegamy od zachodnich Europejczyków. W dodatku potrafimy się z nimi szybko integrować, dawno zniknęły bowiem bariery językowe, nie ma śladu po kompleksach z poprzedniej epoki, a szarmancka postawa wobec kobiet przynosi nam uznanie.


             Szkoda tylko, że o ile hotelowe menu jest często podawane polskim grupom w ich ojczystym języku, o tyle informacje przy wyciągach nie uwzględniają jeszcze mowy Lechitów. Skoro są tłumaczone na rosyjski, czeski, japoński, to - zważywszy liczbę zostawiających sporo pieniędzy w najwyższych górach Europy Polaków - jesteśmy w tej materii trochę lekceważeni.


             Reasumując: serce rośnie patrząc jak fajną grupę narodową stanowimy od końca listopada do początku maja na alpejskich trasach narciarskich.

Opublikowano: 24.03.2017 14:16.
Autor: Sowiniec
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

filozof-fenomenolog, autor "Zarysu filozofii spotkania" i "Filozofów o godnym życiu", harcerz, publicysta prasy krajowej i polonijnej, przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, wiceprezes Ogólnopolskiej Federacji Piłsudczyków, były reprezentant prasowy pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Polsce

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • sweet Co?
  • biedronka Pani Biedronko :)))
  • Piętaszek Bingo.

Tagi

Tematy w dziale Sport